Sorbet, słońce w kamieniu i agenci

DSC_1193

DSC_1193

Owocowy sorbet z witaminami, rozświetlające i odświeżające drobinki, a także agenci od zadań specjalnych. Dziś post z serii beauty, czyli co kosmetyczno – pielęgnacyjnego trafiło do mojej kosmetyczki.

Clinique Moisture surge, krem intensywnie nawilżający o żelowej konsystencji, 30ml 65pln.

Do tej pory z tą marką spotkałam się przy 3 krokach oczyszczania skóry (który nie zachwycił mnie na tyle żeby do codziennej pielęgnacji twarzy wydawała ok 300zł), a także używając mini wersji podkładu na lato, który Clinique wypuściło kiedyś „na letni sezon” w fajnej cenie 29pln. Tym razem skusiłam się na wypróbowanie nowości, ponieważ kończy mi się mój dzienny krem, który stosuję pod makijaż. Jest gęsty, potrzebuje chwili żeby się wchłonąć ale następnie nie czuję żebym miała „coś” na buzi. Ma utrzymać poziom nawilżenia w zależności od wilgotności powietrza. Szklane, ładnie wyglądające opakowanie, cena nie rujnująca portfela, jak na razie jestem zadowolona.

DSC_1194

Bronzer i rozświetlacz w kamieniu L’oreal Duo 9g, cena około 50zł.

Szukałam uniwersalnego bronzera, który nie będzie miał typowo pomarańczowego odcienia. W drogeriach znajdziemy 2 wersje dla blondynek i szatynek. Ja jednak wybrałam drugą opcję- chciałam aby był ciemniejszy. Zaznaczam nim miejsce pod kością policzkową. Jest mocno wydajny i nie znika z buzi w ciągu dnia. Co do rozświetlacza – ma znikomy efekt połysku, na pewno nie znajdziemy w nim mocnych „brokatowych” iskierek. Nie nada skórze „efektu tafli”, z rozjaśnieniem łuku brwiowego czy kącika oka raczej kiepsko sobie poradzi. Samo opakowanie jest dla mnie nieporozumieniem. Nie potrafiłam z dobre 2 minuty dostać się do środka! Produkt ma podwójne dno, gdzie znajdziemy pędzelek i lusterko. Niestety dalej bronzer ciężko się otwiera. Uważam, że o połowę taniej możemy kupić inny i lepszy bronzer bo rozświetlacz w tym opakowaniu jest dla mnie zbędny. W dodatku trzeba uważać przy jego wydobywaniu aby pędzlem nie ubrudzić go w ciemniejszym kamieniu.

DSC_1201

 

Benefit the pore reffesional miniatura 7ml, cena 55zł.

Ten produkt chciałam wypróbować już dawno. Odstraszała skutecznie cena. W Sephorze znajdziemy teraz wiele ciekawych produktów w mniejszych wersjach. Nie wiem jak go skategoryzować, bo typowy krem czy kremowy kosmetyk to nie jest. Podkład też nie. Ma lekki kolor odcienia skóry. Dobrze, że jest wydajny, odrobina wystarczy na pokrycie miejsca przy nosie, czyli gdzie problem rozszerzonych porów jest największy. Produkt szybko się wchłania. Na niego po chwili nakładam podkład i… „kratery” robią się mniejsze, podkład w nie nie wchodzi. Kosmetyk można w ciągu dnia „dołożyć” już na make up. Jak na razie uważam, że to świetny i bardzo przydatny gadżet.

DSC_1202

Korektory od zadań specjalnych czyli rozświetlający L’oreal Lumi, cena około 50zł i Smashbox CC Spot 109zł.

Z rozświetlającą bazą pod podkład z tej serii po wielokrotnym użyciu jednak się „nie zaprzyjaźniłam”. Inaczej jest z tą różdżką. Jest dla mnie zastąpieniem tego z Art Deco, którego lubiłam ale nie za cenę 79zł. Ma drobniutkie iskierki, fajnie w naturalny i lekki sposób wygładza skórę pod oczami. Upolowany na rossmanowej promocji tym bardziej jest warto tych ponad 20pln.

Drugi ze Smashboxa postanowiłam spróbować czytając dobrą opinię od dziewczyn z Bless The Mess. Aktualnie w Sephorze najjaśniejszy odcień możecie kupić za 55zł, ten też wypróbowałam i jest ok. Pierwsze co można zauważyć – to niesamowite krycie i trwałość. Żaden korektor, którego używałam do tej pory nie „trzyma” się tak dobrze. Dosłownie odrobina starczy na pokrycie przebarwień czy wyprysków, po nałożeniu podkładu nie schodzi.

DSC_1198

 

5 Comments

  • Odpowiedz Maj 18, 2016

    Joanna

    Świetne zestawienie, na pewno wypróbuje :) pozdr J.

    • Aniesbrand
      Odpowiedz Maj 19, 2016

      Aniesbrand

      Polecam zwłaszcza Benefit i Clinique są w „znośnych cenach” a to produkty z tych droższych pułek :)

  • Odpowiedz Maj 19, 2016

    Karolx

    Te miniaturki są w kaZdej sephorze ? :)

  • Odpowiedz Maj 22, 2016

    Kinga

    Pore od Benefitu juz dawno za mną chodzi, ale przez cenę zakup odkładam i odkładam… :(

Leave a Reply